Krzyż Federacji Skautingu Europejskiego

Środowisko Puławskie
SKAUCI EUROPYFEDERACJA SKAUTINGU EUROPEJSKIEGO

Wiadomości

Informacje dla rodziców

Albumy ze zdjęciami

Ukryj Szukaj

Start
Najświeższe wiadomości
Zdjęcia
Skauci w obiektywie
O nas
Najważniejsze informacje
Rodzice
Informacje dla rodziców
Kontakt
Skontaktuj się z nami

Poniżej wyświetlane są tylko wiadomości z etykietą ognisko. Aby ponownie wyświetlić wszystkie wiadomości kliknij tutaj...

27
SIE 2015

W leśniczówce za lasem, czyli o obozie 2 Gromady w Bałtowie

Monika SzczerbaLink do wiadomości

Sobota, godzina 8 rano zastała nas przed Kościołem Św. Brata Alberta w Puławach, gdzie Gromada i Drużyna zapakowała się w całkiem sporą ilość samochodów, by przetransportować się do lasu tuż za Bałtowem. Przejazd naszej karawany zapewne wzbudził sensację w niewielkiej miejscowości. W nas natomiast ciekawość ożywiło miejsce naszego obozu. Gromada rozgościła się na terenie leśniczówki Azotrop. Znaleźliśmy wygodne miejsca dla naszych namiotów, które następnie zostały wzniesione wspólnymi siłami wszystkich wilczków. Nareszcie rozpakowałyśmy swój skromny, bo przygotowany tylko na tydzień pobytu dobytek. Pierwsze wrażenie pozwoliło nam docenić otoczenie, pełne bujnej zieleni oraz solidne schronienie w postaci leśniczówki o dość ciekawym wystroju wnętrza.

Jak nam było – dużo by mówić. I wesoło, i smutno. I mokro, i gorąco. Był czas na zabawę, był czas na modlitwę. Przyjechało nas 15, do domu wracało 13. Haniu! Mamy nadzieję, że czujesz się dobrze! Bagheera pozdrawia z domu z tylną łapą na wyciągu. Był śpiew, był i hula hoop, jak również hit obozu, czyli Mam Talent.

Plan dnia był dość urozmaicony, choć pojawiały się w nim stałe akcenty, takie jak śniadania. Jeśli chodzi o jedzenie, to pierwsze dni były trudne, bo trzeba było sobie samemu robić obiad, co z powodu deszczu nie było zbyt przyjemne. Potem szło lepiej, gdyż zadbał o nas catering. O tym temacie więcej nie mówmy, ale przyznajemy szczerze – słodycze podawane przez odwiedzających nas rodziców były chętniej przyjmowane niż surówka do obiadu.

W planie dnia nie mogło oczywiście zabraknąć Mszy Świętej. Dziękujemy za odwiedziny księżom Arturowi, Pawłowi i Tomkowi. Przywieźli ze sobą nie tylko Pana Jezusa, ale również dobre słowo, dobry humor i dobre jedzenie. I wcale nie przeszkadzał nam deszcz!

Jeśli chodzi o zapełnienie tygodnia wrażeniami, to jest wiele rzeczy, które zapewne na długo zapadną nam w pamięć. Wilczki, po uchwaleniu wspólnego kontraktu i poznaniu zasad panujących na obozie, spędzały dni na zgodnej i różnorodnej zabawie. Pomysłów na zajęcie sobie czasu nie brakowało. Pojawiły się przyspieszające siwienie dorosłych, a wzbudzające ogromną radość dzieci zabawy np.: Dajcie nam wilczka czy Bawarski Traktor. Pojawiły się też nowości, takie jak hula hoop, które czasem odpoczywało na dachu i na drzewie, ale przede wszystkim grało główną rolę w wieczornych przedstawieniach Mam Talent. A co to były za przedstawienia! Wilczki same najlepiej opowiedzą o własnych oryginalnych programach, piosenkach, tańcach i skeczach, które bawiły niemalże do łez, ku uciesze niezmordowanych jurorów i zachwyconej publiczności. Radość wzbudziły i piłki, i guma do skakania, a wspólne śpiewy umilały nam czas w chwilach odpoczynku. Wilczki za pieśń przewodnią tego tygodnia wybrały sobie utwór Jam jest ziemia (Dom o Zielonych Progach) .

Gdy nie dopisywała nam pogoda, czas poświęcałyśmy na zajęcia manualne. Każda z nas zabrała do domu pięknie ozdobiony słoik na wiadomości, zapełniony liścikami od obozowiczów. Co za pamiątka! Powstały również ciekawe i kolorowe koszulki oraz rzeźby z masy solnej (Marto, dzięki, że jesteś) oraz barwne okładki na zeszyty.

Wśród ekscytujących wydarzeń, o których trzeba powiedzieć, znalazł się Dzień Sportu, pełen konkurencji, które obudziły wśród Wilczków prawdziwego ducha rywalizacji. Takich skoków przez hula hoop dawno nikt nie widział. Wybrałyśmy się w wolnej chwili również na spacer po okolicy, gdzie natrafiłyśmy na przepiękne miejsce z wysoką trawą i pochylonymi brzozami. Natomiast Wielka Gra pozwoliła nam nie tylko poddać testowi swoje umysły poprzez rozwiązywanie zagadek i labiryntów, ale również nasze ciała w trudnych próbach takich jak ścieżka zdrowia. A wszystko po to, by dostąpić zaszczytu spotkania Światowida.

Pamiętajmy też, że tuż obok zamieszkiwała Drużyna. Zapuszczałyśmy się czasem w tamte strony, głównie po wodę oraz po jedzenie. Dziękujemy za herbatę! Razem z Drużyną uczestniczyliśmy w Mszach Świętych, a ostatniego wieczoru odbyło się również wspólne ognisko, na które zaproszono rozmaitych gości.

Skoro już zbliżamy się do końca relacji, to porozmawiajmy jeszcze o pogodzie. Chociaż co tu dużo mówić – drugiego dnia namiot Akeli zaczął przeciekać i nastąpiła przymusowa przeprowadzka. Na szczęście burza nawiedziła nas w ciągu dnia, więc poza kilkoma przemokniętymi butami i skarpetami nikt nie ucierpiał. Słońce dopisało pod koniec obozu, więc wszystko zdążyło wyschnąć, nawet wielkie kałuże i chwilowe łzy tęsknoty za rodzicami.

Na koniec ogromne DZIĘKUJEMY skierowane do wszystkich, dzięki którym udał się ten obóz!

2 gromada gra oboz ognisko
9
SIE 2013

Letnia wędrówka ogniska św. Klary szlakiem Orlich Gniazd

Aleksandra WolskaLink do wiadomości

Zamki, zamki, zamki... Różnorodne, jednego mniej, innego więcej, ale każdy niewątpliwie doskonały na tło do zdjęć. Mogłoby się wydawać, że ognisko św. Klary skupiło się głównie na zdjęciach, ale nie zapominało również o innych, istotnych punktach wędrowania.

W ten sposób spędziłyśmy 5 fantastycznych dni, wędrując Szlakiem Orlich Gniazd, każdego dnia zdobywając kolejny zamek - Mirów, Bobolice, Morsko, Smoleń, Ogrodzieniec, Pilica. Nie ominęłyśmy również Ojcowskiego Parku Narodowego i jego skarbów - zamek w Pieskowej Skale, maczuga Herkulesa, Brama Krakowska, Jaskinia Łokietka, zamek w Ojcowie.

Czas ten przyniósł nam dużo radości. No i pogoda dopisała! Już planujemy kolejne wędrówki. Więcej zdjęć można obejrzeć w galerii.

ognisko wedrowka
4
CZE 2013

Wiosenna wędrówka ogniska św. Klary

Aleksandra WolskaLink do wiadomości

W dniach 30 maja - 1 czerwca ognisko św. Klary udało się na wiosenną wędrówkę po Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim.

Razem z księdzem Grzegorzem Głąbem, wędrowałyśmy szlakiem 7 Jezior Włodawskich. Zapraszamy do galerii zdjęć z kolejnej, niezapomnianej wyprawy.

ognisko wedrowka
5
GRU 2011

Zimowa wędrówka ogniska św. Klary

Aleksandra WolskaLink do wiadomości

Łoś, to słowo przewodnie wędrówki ogniska św. Klary, która odbyła się w dniach od 2 do 4 grudnia 2011 r. A dlaczego? Każda z nas miała nadzieję zobaczyć go w Puszczy Kampinoskiej, po której to właśnie maszerowałyśmy. A jak nie łoś, to chociaż ryś czy sarna. Niestety nie było nam to dane, jednak czas spędzony wspólnie, niewątpliwie to zrekompensował.

O godzinie 18:00, w piątek wieczór, odebrałam Domkę i Olę w centrum stolicy. Gdy dotarłyśmy na miejsce spotkania, gdzie czekała na nas już szefowa Asia, oficjalnie rozpoczęłyśmy wędrówkę. Parę minut po godzinie 19:00 przybyła do nas Justyna Staszak HR, z którą rozmawiałyśmy o Matce Drogi. Jakiś czas później, bogatsze o nowe informacje, wspólnie zasiadłyśmy do kolacji. Wieczór minął bardzo przyjemnie.

Sobota, wyruszamy w drogę. Dzień zapowiadał się wspaniale. Gdy dotarłyśmy do Puszczy, od razu weszłyśmy na szlak. Czas wędrówki był owocny. Wspólna modlitwa, rozmowa, Godzina Światła i dzielenie się przemyśleniami. Wszystkim nam tego bardzo brakowało. Oczywiście obowiązkowym elementem każdej wędrówki jest śpiew, toteż i u nas go nie zabrakło. Asia uczyła nas Planty, pieśni ogniska, wychwalającej osobę św. Klary. Po obiedzie nadszedł czas na warsztaty z Kasią Dybą HR, z którą wspólnie robiłyśmy wieńce świąteczne. To manualne zadanie wymagało od nas sporo zaangażowania, ale robiłyśmy to z ogromną chęcią i radością. Efekty naszej pracy są naprawdę piękne! Wieczorem udałyśmy się na mszę św. Po powrocie i kolacji, rozpoczęłyśmy świeczysko, którego tematem był Mały Książe i jego podróże po siedmiu planetach. Jednak punktem kulminacyjnym wieczoru było losowanie prezentów mikołajkowych, które miałyśmy za zadanie przygotować wcześniej. Tym radosnym akcentem i modlitwą zakończyłyśmy dzień.


Warsztaty z Kasią Dybą HR

Następnego dnia po mszy, w przerwie na herbatę i coś słodkiego, wyczekiwałyśmy spotkania z Kingą Jędrusik HR, która przygotowała dla nas dwie konferencje. Wysłuchałyśmy ciekawych informacji o zeszycie przewodniczki, a także o relacjach szefowych z rodzicami. Jestem pewna, że bardzo wiele z tego, co usłyszałyśmy, będzie nam przydatne w naszej służbie harcerskiej. Niedzielny obiad oraz rada ogniska były ostatnimi punktami tego dnia.

Dziękujemy bardzo obecnym z nami HR-kom, za wspólnie spędzony czas i zaangażowanie, a ojcu Robertowi Pawlakowi za niezastąpioną pomoc przy naszej formacji duchowej. Teraz pozostaje nam czekać na następne, ogniskowe wędrowanie.

ognisko wedrowka
26
SIE 2009

Wędrówka Ogniska św. Klary - Beskidy 2009

Joanna WolskaLink do wiadomości

Po kilkugodzinnej, wykańczającej, nocnej podróży pociągiem wreszcie dotarłyśmy do miejsca, w którym rozpoczęłyśmy naszą wędrówkę. W Bielsko Białej dołączył do nas ojciec Robert Pawlak, który towarzyszył nam w ciągu całej wyprawy. Pierwszym naszym celem był Klimczok – szczyt, na którym spożyliśmy nasz główny posiłek. Słońce dawało się we znaki , ale piękne widoki rekompensowały wszelkie zmęczenie. Po drodze do Szczyrku, miejsca naszego noclegu, ojciec odprawił dla nas Mszę św.

Dzień drugi był przełomowym dniem naszego marszu. Zdobyliśmy dwa z trzech najwyższych szczytów Beskidów – Skrzyczne i Baranią Górę. Po drodze dwa razy zaskoczyła nas ulewa i ogromny grad, więc później chcąc, nie chcąc suszyliśmy się na beskidzkich skałach. Baranią Górę zdobyliśmy w godzinach wieczornych więc na miejsce noclegu, po całym dniu wędrowania, dotarliśmy dopiero po godz. 21:00.

Kolejny nasz dzień minął pod hasłem „odpoczynku”. Wykończeni dniem poprzednim doszliśmy do Milówki, gdzie nad rzeką spędziliśmy resztę dnia. Czymś wspaniałym było moczenie nóg, na tle gór, z piosenką na ustach.

Następnego dnia, zaraz po odmówieniu jutrzni, wyruszyliśmy w drogę. Wędrowaliśmy po pobliskich szlakach Milówki, z której wieczorem dojechaliśmy do Rychwałdu, miejsca klasztoru ojca Roberta. Tam spędziliśmy kolejny dzień, wędrując i odpoczywając nad Jeziorem Żywieckim. Wieczorem, na zakończenie naszej wędrówki, przy blasku ognia, wsłuchaliśmy się w ostatnią konferencję ojca o tajemnicach światła.

Nazajutrz, wczesnym rankiem, wyruszyłyśmy w drogę powrotną do Puław. Letnia wędrówka Ogniska św. Klary dobiegła końca.

"Naprzód dziewczęta,
precz z bezczynnością.
Podajmy sobie siostrzaną dłoń,
idźmy z energią, idźmy z ufnością,
naprzód, a śmiało przez życia toń."
(Olga Małkowska)

ognisko wedrowka

Wyświetl tytuły wszystkich wiadomości (151)

Najnowsze zdjęcia


Dzień modlitw za FSE


Dzień Myśli Braterskiej


Zaproszenie na opłatek


Boże Narodzenie 2016

Etykiety

1 druzyna 1 gromada 2 druzyna 2 gromada 3 druzyna biwak europa gra harce krag naleczow obietnica oboz ognisko pielgrzymka przyrzeczenie rodzice rowery sluzba swieto wedrowka wielkie lowy zaproszenie zbiorka zimowisko