Krzyż Federacji Skautingu Europejskiego

Środowisko Puławskie
SKAUCI EUROPYFEDERACJA SKAUTINGU EUROPEJSKIEGO

Wiadomości

Informacje dla rodziców

Albumy ze zdjęciami

Ukryj Szukaj

Start
Najświeższe wiadomości
Zdjęcia
Skauci w obiektywie
O nas
Najważniejsze informacje
Rodzice
Informacje dla rodziców
Kontakt
Skontaktuj się z nami

Pomóż nam i przekaż 1%

Jesteśmy organizacją pożytku publicznego. Możesz
nam bardzo pomóc przekazując 1% swojego podatku.
Nasz numer KRS to 0000089011.
Więcej informacji znajdziesz tutaj...

Poniżej wyświetlane są tylko wiadomości z etykietą oboz. Aby ponownie wyświetlić wszystkie wiadomości kliknij tutaj...

27
SIE 2015

W leśniczówce za lasem, czyli o obozie 2 Gromady w Bałtowie

Monika SzczerbaLink do wiadomości

Sobota, godzina 8 rano zastała nas przed Kościołem Św. Brata Alberta w Puławach, gdzie Gromada i Drużyna zapakowała się w całkiem sporą ilość samochodów, by przetransportować się do lasu tuż za Bałtowem. Przejazd naszej karawany zapewne wzbudził sensację w niewielkiej miejscowości. W nas natomiast ciekawość ożywiło miejsce naszego obozu. Gromada rozgościła się na terenie leśniczówki Azotrop. Znaleźliśmy wygodne miejsca dla naszych namiotów, które następnie zostały wzniesione wspólnymi siłami wszystkich wilczków. Nareszcie rozpakowałyśmy swój skromny, bo przygotowany tylko na tydzień pobytu dobytek. Pierwsze wrażenie pozwoliło nam docenić otoczenie, pełne bujnej zieleni oraz solidne schronienie w postaci leśniczówki o dość ciekawym wystroju wnętrza.

Jak nam było – dużo by mówić. I wesoło, i smutno. I mokro, i gorąco. Był czas na zabawę, był czas na modlitwę. Przyjechało nas 15, do domu wracało 13. Haniu! Mamy nadzieję, że czujesz się dobrze! Bagheera pozdrawia z domu z tylną łapą na wyciągu. Był śpiew, był i hula hoop, jak również hit obozu, czyli Mam Talent.

Plan dnia był dość urozmaicony, choć pojawiały się w nim stałe akcenty, takie jak śniadania. Jeśli chodzi o jedzenie, to pierwsze dni były trudne, bo trzeba było sobie samemu robić obiad, co z powodu deszczu nie było zbyt przyjemne. Potem szło lepiej, gdyż zadbał o nas catering. O tym temacie więcej nie mówmy, ale przyznajemy szczerze – słodycze podawane przez odwiedzających nas rodziców były chętniej przyjmowane niż surówka do obiadu.

W planie dnia nie mogło oczywiście zabraknąć Mszy Świętej. Dziękujemy za odwiedziny księżom Arturowi, Pawłowi i Tomkowi. Przywieźli ze sobą nie tylko Pana Jezusa, ale również dobre słowo, dobry humor i dobre jedzenie. I wcale nie przeszkadzał nam deszcz!

Jeśli chodzi o zapełnienie tygodnia wrażeniami, to jest wiele rzeczy, które zapewne na długo zapadną nam w pamięć. Wilczki, po uchwaleniu wspólnego kontraktu i poznaniu zasad panujących na obozie, spędzały dni na zgodnej i różnorodnej zabawie. Pomysłów na zajęcie sobie czasu nie brakowało. Pojawiły się przyspieszające siwienie dorosłych, a wzbudzające ogromną radość dzieci zabawy np.: Dajcie nam wilczka czy Bawarski Traktor. Pojawiły się też nowości, takie jak hula hoop, które czasem odpoczywało na dachu i na drzewie, ale przede wszystkim grało główną rolę w wieczornych przedstawieniach Mam Talent. A co to były za przedstawienia! Wilczki same najlepiej opowiedzą o własnych oryginalnych programach, piosenkach, tańcach i skeczach, które bawiły niemalże do łez, ku uciesze niezmordowanych jurorów i zachwyconej publiczności. Radość wzbudziły i piłki, i guma do skakania, a wspólne śpiewy umilały nam czas w chwilach odpoczynku. Wilczki za pieśń przewodnią tego tygodnia wybrały sobie utwór Jam jest ziemia (Dom o Zielonych Progach) .

Gdy nie dopisywała nam pogoda, czas poświęcałyśmy na zajęcia manualne. Każda z nas zabrała do domu pięknie ozdobiony słoik na wiadomości, zapełniony liścikami od obozowiczów. Co za pamiątka! Powstały również ciekawe i kolorowe koszulki oraz rzeźby z masy solnej (Marto, dzięki, że jesteś) oraz barwne okładki na zeszyty.

Wśród ekscytujących wydarzeń, o których trzeba powiedzieć, znalazł się Dzień Sportu, pełen konkurencji, które obudziły wśród Wilczków prawdziwego ducha rywalizacji. Takich skoków przez hula hoop dawno nikt nie widział. Wybrałyśmy się w wolnej chwili również na spacer po okolicy, gdzie natrafiłyśmy na przepiękne miejsce z wysoką trawą i pochylonymi brzozami. Natomiast Wielka Gra pozwoliła nam nie tylko poddać testowi swoje umysły poprzez rozwiązywanie zagadek i labiryntów, ale również nasze ciała w trudnych próbach takich jak ścieżka zdrowia. A wszystko po to, by dostąpić zaszczytu spotkania Światowida.

Pamiętajmy też, że tuż obok zamieszkiwała Drużyna. Zapuszczałyśmy się czasem w tamte strony, głównie po wodę oraz po jedzenie. Dziękujemy za herbatę! Razem z Drużyną uczestniczyliśmy w Mszach Świętych, a ostatniego wieczoru odbyło się również wspólne ognisko, na które zaproszono rozmaitych gości.

Skoro już zbliżamy się do końca relacji, to porozmawiajmy jeszcze o pogodzie. Chociaż co tu dużo mówić – drugiego dnia namiot Akeli zaczął przeciekać i nastąpiła przymusowa przeprowadzka. Na szczęście burza nawiedziła nas w ciągu dnia, więc poza kilkoma przemokniętymi butami i skarpetami nikt nie ucierpiał. Słońce dopisało pod koniec obozu, więc wszystko zdążyło wyschnąć, nawet wielkie kałuże i chwilowe łzy tęsknoty za rodzicami.

Na koniec ogromne DZIĘKUJEMY skierowane do wszystkich, dzięki którym udał się ten obóz!

2 gromada gra oboz ognisko
8
CZE 2015

Ważne informacje od szefa 1 Drużyny Puławskiej

Jakub NieoczymLink do wiadomości

Wszystkich rodziców, których podopieczni należą do 1 Drużyny Puławskiej prosimy o zapoznanie się z bardzo ważnymi informacjami od drużynowego na temat wyjazdu na obóz letni 2015. Informacje te znaleźć można w dziale Rodzice.

1 druzyna oboz rodzice
23
WRZ 2014

2 Drużyna Puławska na Eurojamie 2014

Harcerki z 2 DPLink do wiadomości

VENITE ET LABORATE – PRZYJDŹ I PRACUJ!

Laborate zastępu Jaszczurka

Drugiego dnia Eurojamu wyruszyłyśmy na spotkanie z zastępem Wiewiórka, bliźniaczym zastępem z Włoch. Gdy dotarłyśmy na miejsce, czekała tam na nas ich zastępowa, która zaprowadziła nas do obozowiska. Kiedy zapoznałyśmy się z bliźniaczym zastępem, otrzymałyśmy granatowe koszulki, farby do materiału i pędzle. Naszym celem było namalowanie flagi Włoch i Polski oraz zebranie podpisów wszystkich obecnych osób. Na początku atmosfera była napięta. Bez słowa malowałyśmy z zapałem na koszulkach. Wspólna zabawa w malowanie sprawiła, że zniknęło napięcie między nami i wkrótce czułyśmy się z Włoszkami tak, jakbyśmy znały się od dawna. Śmiałyśmy się, śpiewałyśmy i uczyłyśmy się najprostszych słów w ich języku. Gdy nadszedł czas rozstania pożegnałyśmy się serdecznie i z naszymi koszulkami pomaszerowałyśmy w drogę powrotną!

Dorota Czerwiec (Jaszczurka)

Laborate zastępu Wiewiórka

Około południa przyszedł do nas nasz zastęp bliźniaczy. Przywitałyśmy się z nim i zaczęłyśmy wspólnie robić biało-czerwone bransoletki. Niektórym z nas wychodziło to lepiej, a innym gorzej. Jednak liczyła się dobra zabawa! Gdy wszystkie skończyłyśmy nasze dzieła, bawiłyśmy się w różne gry i zabawy, po Polsku i Włosku. Śpiewałyśmy też piosenki, wpisywałyśmy się sobie do ibellusów i wymieniałyśmy się zrobionymi bransoletkami. Czas minął nam bardzo szybko i zanim się spostrzegłyśmy, nasz zastęp bliźniaczy musiał już iść. Myślę, że zarówno my, jak i nasze nowe przyjaciółki miło spędziłyśmy czas, a w naszej pamięci pozostaną miłe wspomnienia!

Ewa Złotucha (Wiewiórka)

VENITE ET GAUDETE – PRZYJDŹ I RADUJ SIĘ!

Siódmego dnia, wieczorem odbyło się gaudete, czyli kolacja z zastępami z innego kraju. Na naszej kolacji były Włoszki, Francuzki i oczywiście my. Wszystkie musiałyśmy przygotować posiłek. Zrobiłyśmy sałatkę z ziemniaków, marchewki, cebuli i kilku innych składników. Wyszła wyśmienicie.

Po kolacji bawiłyśmy się w różne gry, dziewczyny z innych krajów pokazały nam nowe zabawy. Bawiłyśmy się bardzo dobrze. Potem podpisywałyśmy sobie nawzajem książeczki eurojamowe. Niestety nie było już więcej czasu na zabawę i musiałyśmy wracać do swoich biwaków.

Julia Droździel (Jaszczurka)

VENITE ET VINCITE – PRZYJDŹ I WYGRAJ!

Wielką grę, na której był zastęp Wiewiórka przygotowała drużyna z Kanady. Myślą przewodnią naszej gry były prawa harcerki. Nasze pierwsze zadanie polegało na przedstawieniu jednego z praw w odwrotnej formie. Nasz zastęp wybrał prawo szóste o szanowaniu roślin i zwierząt. Przebrałyśmy się za różne zwierzęta oraz rośliny i pokazałyśmy jak "złe" harcerki niszczą przyrodę.

Drugie zadanie polegało na odnalezieniu kartek z obrazkami, które przedstawiały prawa harcerki i dopasowanie ich do odpowiednich praw. Zabawa była wspaniała, a nam pomimo lekkich trudności udało nam się wywalczyć III miejsce.

Agnieszka Szczepańska (Wiewiórka)

DZIEŃ W DRUŻYNIE

Pewnego wieczoru, gdy wszystkie byłyśmy znudzone, bo nie było nic ciekawego do roboty, nagle rozległ się dźwięk gwizdka. To nasza drużynowa wzywała zastępowe. Okazało się, że w ciągu pół godziny musimy wymyślić piosenkę o Eurojamie. Wszystkie wzięłyśmy się ochoczo do pracy. Po upływie połowy godziny przyboczna Dominika zawołała nas do odśpiewania piosenki. Każdy zastęp miał swoją oryginalną piosenkę.

Po zaśpiewaniu piosenki dostałyśmy nowe zadanie, musiałyśmy wymyślić jak najwięcej okrzyków związanych z tym obozem. Przy jedzeniu kolacji każda z nas co chwila wymawiała nowy okrzyk, który zapisywałyśmy w kronice. Okrzyków było bardzo dużo i po kolacji poszłyśmy do krala by je wszystkie wykrzyczeć. Gdy przyszła nasza drużynowa, na jej prośbę zaśpiewałyśmy jej nasze piosenki. Wszystkie świetnie się przy tym bawiłyśmy a gdy zrobiło się już ciemno poszłyśmy spać.

Teresa Kałużna (Jaszczurka)

ZAKOŃCZENIE EUROJAMU

10 sierpnia musiałyśmy niestety oficjalnie zakończyć eurojamowe obozowanie. Od rana padało i ceremonia zamknięcia została trochę przesunięta. Udałyśmy się w końcu na główny plac apelowy. Ceremonia rozpoczęła się odśpiewaniem hymnu Federacji oraz odnowieniem swoich przyrzeczeń. Następnie zostały opuszczone flagi. Na koniec odśpiewaliśmy Pieśń Pożegnania, w czasie której podaliśmy sobie ręce tworząc "ogromny łańcuch braterski". Niesamowite było to, że każdy śpiewał tą pieśń w swoim ojczystym języku.

Po oficjalnym zamknięciu Eurojamu odbył się jeszcze apel polskich harcerzy i harcerek, na którym została mianowana nowa namiestniczka. Po wszystkim przemoczone wróciłyśmy do obozowiska.

Marta Pietras (Wiewiórka)

2 druzyna europa gra oboz
25
SIE 2014

Relacja z Eurojamu 2014

Olek Korzeniowski, 1 DPLink do wiadomości

W dniach od 30 lipca do 14 sierpnia 2014 r. byliśmy na zlocie harcerskim we Francji, na terenach Normandii. Zlot ten nosił nazwę Eurojam 2014. Hasło całej imprezy brzmiało: Venite et videte.

W zlocie wzięło udział około 12 tyś. harcerzy i harcerek, którzy przybyli z 18 państw Europy. Dzień przed oficjalnym rozpoczęciem zlotu, Polacy uczestniczyli w uroczystym apelu, który odbył się w 70. rocznicę Powstania Warszawskiego. O godzinie 17:00 zabrzmiała syrena i odpalona została flara. Chwilę później zaśpiewaliśmy hymn aby uczcić poległych powstańców.

Rozpoczęcie Eurojamu odbyło się w piękny słoneczny dzień. Na początku wyczytywano po kolei każde państwo biorące udział w obozie, następnie komisarz federalny Federacji Skautingu Europejskiego Martin Hafner powiedział do nas kilka słów. Na zakończenie odprawiona została msza święta w języku łacińskim.

Każdy kolejny dzień był zaplanowany. Dwa dni były przeznaczone na spotkania z harcerzami z innych krajów. Nasz zastęp Żubr z 1 Drużyny Puławskiej miał zajęcia z zastępami z Francji i Włoch. Oprócz spotkań między zastępami, były też spotkania drużyn. Nam trafiła się drużyna z Francji, która zademonstrowała nam grę Monopoli. Nie była to jednak gra zwykłymi pionkami, bo zostały one zastąpione proporcami. Natomiast nasz zastęp pokazał Francuzom, jak zrobić ogórki kiszone. Mieliśmy przygotowane składniki oraz dwa baniaki tego przysmaku do degustacji.

Oprócz różnych zajęć w obozowisku mieliśmy także pielgrzymkę do Lisieux, gdzie znajduje się bazylika świętej Teresy od Dzieciątka Jezus. Były też dni wolne, w trakcie których mogliśmy się wymieniać różnymi przedmiotami ze skautami zza granicy, pójść do sklepu harcerskiego Carrick, czy też wysłać listy do rodzin i znajomych.

Ceremonia zamknięcia odbyła się w deszczowy dzień, jednak pogoda nie miała znaczenia i wszyscy się świetnie bawili. Po ceremonii odbył się apel dla Polaków, na którym było mianowanie nowej naczelniczki harcerek w Polsce. Po apelu zaczęliśmy śpiewać i bawić się z tej okazji.

W drodze powrotnej do Polski udało się nam zwiedzić Paryż. Z Grand Palace poszliśmy w stronę wieży Eiffla. Po zrobieniu zdjęć ruszyliśmy w stronę katedry Notre Dame. Następnym punktem wycieczki było przejście na plac obok Luvru. Tego dnia Szymon i Daniel złożyli przyrzeczenie harcerskie.

Do Puław wróciliśmy około godziny 22:00. Na miejscu odbył się apel, w trakcie którego wręczone zostały wstążki dla najlepszych zastępów (Eurojam 2014 – Żubr, ekspresja – Niedźwiedź, The Best – Wilk). Na sam koniec Marceli, Kuba, Damian i Łukasz przeszli do kręgu młodych wędrowników.

Międzynarodowy zlot we Francji wszystkim bardzo się spodobał. Poznaliśmy wiele nowych osób, z którymi staramy się utrzymać kontakt. Taki wyjazd może się więcej nie powtórzyć, więc jesteśmy szczęśliwi, że wzięliśmy w nim udział.

1 druzyna europa oboz przyrzeczenie
25
CZE 2014

Spotkanie ws. obozu 1 Drużyny Puławskiej

Jan BąkałaLink do wiadomości

Zapraszam rodziców chłopaków z 1 Drużyny Puławskiej na spotkanie w sprawie zbliżającego się wyjazdu na obóz. Spotkanie odbędzie się w sobotę 5 lipca o godzinie 16:00 w harcówce obok kościoła świętego brata Alberta.

Na spotkaniu omówione zostaną wszystkie kwestie dotyczące obozu oraz plany na przyszły rok pracy w drużynie. Dokładnie opowiem, co każdy chłopak z drużyny powinien zabrać ze sobą na Eurojam. Chętnie odpowiem na wszystkie pytania.

Bardzo proszę o zabranie ze sobą wszystkich wypełnionych dokumentów – Kartę Zdrowia oraz Eurojam Health sheet. Bardzo zależy mi na Państwa obecności.

Jan Bąkała
Drużynowy 1 Drużyny Puławskiej

1 druzyna oboz rodzice zaproszenie
23
GRU 2013

Eurojam 2014 - zmiana miejsca

Maciej DmytrowLink do wiadomości

W dziale Rodzice przeczytać można ważny list dotyczący zmiany miejsca, w którym w 2014 roku odbędzie się międzynarodowy zlot skautowy Eurojam.

oboz rodzice
5
LIS 2013

Spotkanie rodziców skautów z 1 Drużyny Puławskiej

Jan BąkałaLink do wiadomości

Serdecznie zapraszamy rodziców skautów należących do 1 Drużyny Puławskiej na spotkanie organizacyjne, dotyczące najbliższych wydarzeń w życiu drużyny, w tym obchodów Święta Niepodległości, zimowiska, spływu kajakowego dla ojców oraz obozu letniego.

Spotkanie odbędzie się w sobotę, 9 listopada 2013 r., godzina 18:00, w harcówce (stara kaplica obok kościoła pw. św. Brata Alberta). Serdecznie na nie zapraszamy!

Ponadto, w dziale Rodzice przeczytać można najważniejsze informacje na temat roku pracy 2013/2014 w 1 Drużynie Puławskiej.

1 druzyna oboz rodzice zaproszenie zimowisko
1
SIE 2013

Obóz 2 Gromady Puławskiej w Oblasach

Zuzia Pietras, Zosia Karamon, Kasia KałdunekLink do wiadomości

Czwartek 4.07.2013 - dzień 1

Hasło dnia: „Na Skale Narady nie marnowano nigdy słów bez potrzeby”

Pierwszego dnia obozu spotkałyśmy się w Oblasach. Rozłożyłyśmy namioty i swoje rzeczy. Po ciekawych zabawach i obiedzie poszłyśmy na zwiad do Janowca, w którym zwiedziłyśmy ruiny zamku, potem był apel.

Gdy wróciłyśmy do obozu była msza i odwiedził nas ks. Grzegorz. Następnie kolacja, mycie i spanie. (Zuzia Pietras)

Piątek 5.07.2013 - dzień 2

Hasło dnia: „Lepiej jest biegać całą gromadą niż każdy miałby biegać samotnie”

Tego dnia pobudka była o 7:15. Zrobiłyśmy gimnastykę i poranną toaletę. Ubrałyśmy się w mundury i zjadłyśmy śniadanie. Potem była Wielka Gra. Szłyśmy przez pole, w stronę lasu. Pierwszym zwierzęciem, które spotkałyśmy była Baghera. Musiałyśmy zabandażować jej łapę. Powiedziała nam, że Mowgli został porwany i dała nam karteczkę. Poszłyśmy dalej. Na drzewie zobaczyłyśmy maskę żółwia Oo i list. Miałyśmy go zaszyfrować. Dalej, na polu kukurydzy wisiała maska węża Kaa, a obok był kawałek bibuły udający rzekę. Trzeba było się przez nią przeprawić budując tratwę. Następnie weszłyśmy w las, a tam spotkałyśmy Baloo. Naszym zadaniem było zbudowanie ogniska. Za dobrze wykonane zadanie otrzymałyśmy drugą karteczkę. Wyszłyśmy z lasu i po chwili zobaczyłyśmy maskę Chila. Obok niej, na gałęzi, wisiały dwa balony. Przebiłyśmy jeden z nich. Wypadła z niego karteczka. Zabrałyśmy ją i poszłyśmy dalej. Spotkałyśmy Ikkiego. Odpłynęła mu łódka, więc musiałyśmy przywiązać ją zwierzakowi do łapy. Ikki także dał nam karteczkę. Nie daleko Ikkiego stał Hathi. Miał podartą koszulkę Mowgliego. Naszym zadaniem było załatanie dziury. Od Hathiego dostałyśmy ostatnią karteczkę.

Ostatnim punktem Wielkiej Gry było uratowanie przywiązanego do drzewa Mowgliego. Rozwiązałyśmy go, a za to dostałyśmy paczkę ciastek. Z otrzymanych od różnych zwierząt karteczek ułożyłyśmy temat dnia. Jak wróciłyśmy do obozu, dziewczyny z Nałęczowa wybierały się na wycieczkę do Bałtowa. My zrobiłyśmy sobie drugie śniadanie. Potem śpiewałyśmy piosenki. Zrobiłyśmy obiad i go zjadłyśmy.

Następnie były dwa biegi sprawnościowe. Pierwszy z nich był na czas. Trzeba było: skakać na jednej nodze, przechodzić przez tunel z hula-hopów, biec z kamieniem na łyżce, a z łyżką w buzi, rzucać trzema piłeczkami do miski, skakać na skakance i szybko wrócić na linię startu. Drugi bieg był w parach. Jedna osoba miała zawiązane oczy, a druga mówiła jej gdzie ma iść i co robić. Za biegi dostałyśmy naklejki. Potem była msza, kolacja, mycie i spanie. (Zosia Karamon)

Sobota 6.07.2013 - dzień 3

Hasło dnia: „Wilki są wolnym plenieniem przeto podlegają rozkazom naczelnika gromady”

Dzisiaj wstałyśmy wcześnie, około 7:00. Najpierw była rozgrzewka i śniadanie. Ubrałyśmy się i naszykowałyśmy rzeczy na wyjście do Kazimierza Dolnego. Gdy doszłyśmy do promu, to przepłynęłyśmy nim na drugą stronę Wisły. Najpierw byłyśmy na Rynku, potem na Górze Trzech Krzyży. Następnie poszłyśmy do kamieniołomów zjeść obiad (pierogi ruskie).

Później poszłyśmy do WOPR-owców. Było ognisko i różne świetne zabawy. Na drugą stronę Wisły przepłynęłyśmy z ratownikami. (Kasia Kałdunek)

Niedziela 7.07.2013 - dzień 4

Hasło dnia: „Jak pnącza pień opasują, tak prawo wokół nas się winie, bo wilk jest siłą drużyny a wilka siła w drużynie”

Dziś wstałyśmy około 8:00. Zjadłyśmy śniadanie i wyszłyśmy do kościoła do Janowca. Na miejscu była msza. Po niej byłyśmy na lodach i wróciłyśmy do obozu. Tam czekali rodzice Zuzi i mama Kornelii. Spakowałyśmy się i wyjechałyśmy. Na obozie było super! (Kasia Kałdunek)

2 gromada gra oboz
26
LIP 2013

Relacja Arka Nalewajka z obozu 1 DP - Witów 2013

Arek Nalewajek, 1 DPLink do wiadomości

Na początku wyruszyliśmy z Puław w kierunku Witowa pociągiem. Podróż ciągnęła się bardzo długo. Gdy dojechaliśmy do Krakowa przesialiśmy się do autokaru i dojechaliśmy na miejsce obozu.

Następnego dnia mieliśmy za zadanie przenieś żerdki na budowę platformy. Kolejnym dniem była budowa platformy, która zajęła nam 3 dni. Po wybudowaniu miejsca do spania wyruszyliśmy na eksplorację terenu (Explo). Naszym zadaniem było znaleźć nocleg w zamian za jakąś drobną przysługę. Schronienie znaleźliśmy u niejakiego pana Jasia, który dowoził nam pożywienie do obozu. Po przespaniu nocy w stodole na sianie wyruszyliśmy w dalszą trasę. Po długiej drodze, wyczerpani poszliśmy szukać noclegu na plebanii. Nic z tego nie wyszło, gdyż ksiądz tam mieszkający stwierdził, że to nie hotel i mamy iść szukać gdzieś indziej. Po długim oczekiwaniu zastępowi poinformowali nas, że mamy możliwość noclegu w altance przy hotelu. Po przespaniu nocy czas był, aby wracać do obozu. Doszliśmy tam późnym wieczorem.

W poniedziałek były zawody kulinarne, na których zastęp Żubr zrobił dewolaje, zastęp Wilk – barszcz czerwony (mordowypalacz) z pasztecikami, a Niedźwiedź – pulpeciki a'la Pykacz. Następnego dnia był czas dla zastępów. Od środy do piątku odbywała się wielka gra, której tematem był "Władca Pierścieni". Pod koniec gry była licytacja słodyczy. Można było je licytować za pomocą denarów, które wygrywało się podczas trzydniowej gry.

W sobotę był czas na depionierkę, a w niedzielę był wyjazd do domu. Wszystkie zdjęcia z obozu można obejrzeć w galerii.

1 druzyna gra oboz
25
LIP 2013

Relacja Pawła Ostrowskiego z obozu 1 DP - Witów 2013

Paweł Ostrowski, 1 DPLink do wiadomości

Tegoroczny obóz odbył się w lesie niedaleko Witowa. Fabułą był "Władca Pierścieni". Na miejsce przyjechaliśmy 7 lipca. Następnego dnia rozpoczęła się pionierka. Najpierw zbudowaliśmy stół, a potem platformę. Zajęło nam to 3 dni.

Po zakończeniu prac budowlanych przyszedł czas na Explo. Nie był to łatwy etap obozu, ponieważ było zimno i co chwilę padał deszcz, a my musieliśmy maszerować z ciężkimi plecakami. Na szczęście udało nam się znaleźć nocleg. Po 2 nocach i 3 dniach Explo był dzień poświęcony na konkurs kulinarny. Nasz zastęp zrobił klopsiki z ziemniakami. Mimo, że były dobre, to nie my, lecz zastęp Żubr wygrał rywalizację podając dewolaje. Po konkursie mieliśmy wolny dzień, a w nocy rozpoczęła się Wielka Gra.

Następnego ranka musieliśmy wyruszyć w drogę. Naszym celem było zdobycie jak największej ilości denarów. Zdobywało się je wykonując zadania. Za zarobione denary można było później wylicytować słodycze. Następnego dnia zostaliśmy podzieleni na 3 rasy. Każda rasa miała zbudować fort. Po ukończeniu budowy w każdym forcie umieszczono po 1 chorągiewce i każdy uczestnik gry przywiązał sobie do ręki kawałek włóczki. Rozpoczęła się gra, w której głównym celem było przeniesienie flagi z fortu innej rasy do swojego fortu. Aby ułatwić sobie to zadanie można było zerwać włóczkę z ręki przeciwnika i w ten sposób wyeliminować go na pewien czas. Gra trwała około godziny i dla nas - elfów skończyła się porażką, ponieważ w ostatniej chwili straciliśmy 2 flagi. Następnego dnia na koniec Wielkiej Gry była jeszcze krótka gra polegająca na wyeliminowaniu przeciwników poprzez zniszczenie balonów przywiązanych do ich nóg. Ta grę wygrały krasnoludy.

Kolejny dzień był poświęcony na depionierkę. Był to ostatni dzień obozu i z tej okazji razem zjedliśmy pieczoną świnię. Ten obóz zaliczam do udanych. Nauczyłem się na nim wielu przydatnych rzeczy. Podobała mi się też wesoła atmosfera panująca tam niemal przez cały czas. Wszystkie zdjęcia z obozu można obejrzeć w galerii.

1 druzyna gra oboz
25
CZE 2013

Spotkanie w sprawie obozu 1 Drużyny Puławskiej

Jan BąkałaLink do wiadomości

Drodzy Rodzice!

Serdecznie zapraszam na spotkanie informacyjne dotyczące obozu. Odbędzie się ono w najbliższy czwartek 27 czerwca o godzinie 19:00. Spotkanie będzie miało miejsce prawdopodobnie w starej kaplicy obok kościoła pw. Św. Brata Alberta.

Serdecznie zapraszam!

Pozdrawiam,
Jasiek Bąkała HO

1 druzyna oboz rodzice zaproszenie
21
MAJ 2013

Ważne informacje od szefa 1 Drużyny Puławskiej

Maciej DmytrowLink do wiadomości

Wszystkich rodziców, których podopieczni należą do 1 Drużyny Puławskiej prosimy o zapoznanie się z bardzo ważnymi informacjami od drużynowego na temat wyjazdu na obóz letni. Informacje te znaleźć można w dziale Rodzice.

1 druzyna oboz rodzice
23
LIP 2012

Relacja z obozu 1 DP - Trzęsiny 2012

Damian PadarzLink do wiadomości

2 lipca 2012 r. nasza drużyna wyruszyła spod kościoła św. Brata Alberta na dwutygodniowy obóz harcerski. Po dotarciu na miejsce, każdy zastęp miał za zadanie zbudować jedną z niezbędnych konstrukcji obozowych. Nasz zastęp miał zrobić maszt. Zrobienie go zajęło nam sporo czasu, ale podołaliśmy temu zadaniu. Potem trzeba było zbudować platformę, na której mieliśmy spać. Najszybciej uporał się z tym zastęp Niedźwiedź i Wilk. Pierwszą noc spaliśmy pod plandeką, ponieważ nasza platforma nie była jeszcze gotowa. Drugiego dnia trwała pionierka.


Wspólne zdjęcie 1 Drużyny oraz 1 Gromady Puławskiej

Każdego dnia chodziliśmy do kościoła na mszę. W czwartek wieczorem po raz pierwszy było ognisko. Na ognisku śpiewaliśmy piosenki i pokazywaliśmy różne śmieszne scenki na wybrane tematy.

W sobotę rano szykowaliśmy się do wyjścia na explo. Szliśmy z zastępem Muflon, a zastęp Niedźwiedź połączył się z zastępem Wilk. Wieczorem, razem z Muflonem dotarliśmy do miejscowości Gorajec - Stara Wieś. Spaliśmy w tamtejszej remizie, gdzie było bardzo wygodnie. Rano, około godziny 9:00 ruszyliśmy dalej. Późnym popołudniem zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej. Miła pani, która tam pracowała przyjęła nas na noc. Zjedliśmy pyszny obiad i poszliśmy spać. Kolejnego dnia wróciliśmy do obozu. Mieliśmy tam być na godzinę 17:00.


Jedna z ulubionych gier drużyny

Kolejne dni mijały szybko. We wtorek wieczorem zaczęła się Wielka Gra. Razem z zastępem Wilk ruszyliśmy w wyznaczone miejsce na mapie i tam mieliśmy zrobić szałas. Motywem tej gry był Władca Pierścieni. Dwa zastępy były podzielone na elfów i orków. W środę rano wyszliśmy z szałasu i nagle zauważyliśmy wodza orków. Napadliśmy na niego i zabraliśmy mu cenną wiadomość. Później poszliśmy do karczmy, gdzie tam każdy zastęp wykonał za trochę złota różne zadania. Mieliśmy na to czas od 7:30 do 13:30. Zadania można było podzielić na łatwe i trudne. Za łatwe było złoto, a za trudne paczki z bronią. Za wygranie walki na chusty można było wygrać paczkę z bronią. Najwięcej złota i paczek zdobył zastęp Niedźwiedź. Ale nie to było najważniejsze. Na koniec gry rozegrała się Wielka Bitwa, która polegała na tym, że w pierwszym etapie rzucaliśmy się balonami z wodą z czterema krasnoludami. Gdy udało nam się ich pokonać kolejnym etapem była walka na chusty. Ten etap wygrał zastęp Niedźwiedź i przez cały kolejny dzień mógł trąbić sygnały na rogu. Wielka Gra była interesująca i ciekawa.


W trakcie apelu drużyny

W czwartek czterech chłopców przygotowywało się na rajd na wywiadowcę. Szli w parach. Mieli wrócić w piątek rano. Kolejnego dnia był zaplanowany konkurs kulinarny. Każdy zastęp miał przygotować dowolną potrawę i miał na to określony czas. Później było to oceniane przez komisję. W sobotę trzech chłopców, w tym także ja, miało złożyć przyrzeczenie harcerskie. Dla nas był to prawdziwy zaszczyt. Przyrzeczenie odbyło się na porannym apelu.


Komisja ocenia przygotowane na konkurs kulinarny potrawy

W końcu zaczęła się depionierka, czyli rozbieranie tego, co zbudowaliśmy na początku obozu. Zajęło nam to cały dzień. Ostatnią noc spaliśmy znów tak, jak na początku pod plandeką. W niedzielę rozpoczęło się pakowanie i na ostatnim obozowym apelu zostały rozdane wstążki dla najlepszych zastępów. Około południa wyruszaliśmy z obozu. Do Puław dotarliśmy o godzinie 14:30. Po przyjeździe odbył się jeszcze jeden apel, na którym jeden z harcerzy złożył swoje przyrzeczenie harcerskie. Dla niektórych był to pierwszy taki obóz, ale każdy z nas będzie go na pewno dobrze wspominał.

1 druzyna gra oboz przyrzeczenie
23
LIP 2012

Podsumowanie obozu 1 DP - Trzęsiny 2012

Jan BąkałaLink do wiadomości

W obozie 1 Drużyny Puławskiej, który odbył się w Trzęsinach w dniach 2 - 15 lipca 2012 r. udział wzięło 14 chłopaków z 4 zastępów - Muflon, Niedźwiedź, Wilk i Żubr. Podczas obozu do wielkiej rodziny harcerzy dołączyło czterech chłopaków poprzez złożenie przyrzeczenia harcerskiego. Są to Marek Witkowski, Michał Koszyk, Łukasz Jerzyna oraz Daniel Wdowiak.

Czterem chłopcom, którzy pomyślnie pokonali rajd na wywiadowcę, przyznany został stopień wywiadowcy. Są to Jakub Markiewicz, Konrad Kamiński, Marceli Futera oraz Błażej Hajduk.

Paweł Nowak w trakcie obozu obozu ukończył wszystkie zadania na sprawność mistrzowską łączność i stał się dumnym posiadaczem blachy! Poza tym, osiągnął on swój kres w drużynie i podczas końcowego apelu przeszedł do Kręgu Młodych Wędrowników.

Jeśli zaś chodzi o najlepsze zastępy, to:

Wstążkę Obóz 2012 za najlepszego ducha i styl skautowy oraz za najlepsze działanie podczas 14 dni obozu zdobył zastęp Niedźwiedź

Wstążkę The Best 2012 dla zastępu, który przez cały rok świetnie pracował zdobył zastęp Muflon

Wstążkę Ekspresja 2012 dla zastępu, który krzesał w nas skry radości i śpiewu zdobył zastęp Niedźwiedź

Wstążkę Kuchnia 2012 dla zastępu, który wykazał się największą inwencją i zdolnościami kulinarnymi zdobył zastęp Wilk, który ugotował pyszne pierogi ruskie

Wstążkę Pionierka 2012 dla zastępu, który wykazał się doskonałymi umiejętnościami budowlanymi zdobył zastęp Wilk

Wszystkim serdecznie gratuluję!

1 druzyna krag oboz przyrzeczenie
4
KWI 2012

Ważne informacje od szefa 1 Drużyny Puławskiej

Maciej DmytrowLink do wiadomości

Wszystkich rodziców, których podopieczni należą do 1 Drużyny Puławskiej prosimy o zapoznanie się z bardzo ważnymi informacjami od drużynowego na temat wyjazdów na Harce Majowe 2012 oraz obóz letni. Informacje te znaleźć można w dziale Rodzice.

1 druzyna harce oboz rodzice
14
MAR 2012

Akcja Palma 2012

Łukasz GoluchLink do wiadomości

W najbliższą niedzielę harcerki i harcerze z puławskiego środowiska Skatów Europy organizują akcję Palma 2012. Dochód ze zbiórki pieniędzy, prowadzonej w ramach akcji, przeznaczony zostanie w całości na dofinansowanie letnich obozów.

Harcerki oraz harcerzy zbierających pieniądze, będzie można spotkać po każdej mszy świętej w niedziele 18 i 25 marca 2012 r. w następujących parafiach:

Parafia Świętej Rodziny

Parafia Matki Bożej Różańcowej (Garnizon)

Parafia Świętego Brata Alberta

Zachęcamy do wsparcia tej inicjatywy. Wyrazem wdzięczności za finansową pomoc dla młodzieży, będzie wielkanocna palma, którą otrzyma każdy darczyńca.

oboz zaproszenie
6
MAR 2012

Ważne informacje od szefa 1 Drużyny Puławskiej

Maciej DmytrowLink do wiadomości

Wszystkich rodziców, których podopieczni należą do 1 Drużyny Puławskiej prosimy o zapoznanie się z bardzo ważnymi informacjami od drużynowego na temat najbliższych wyjazdów (Harce Majowe, obóz letni) oraz bieżących spraw drużyny. Informacje te znaleźć można w dziale Rodzice.

1 druzyna harce oboz rodzice
25
LIP 2011

1 Drużyna Puławska już po obozie

Jan BąkałaLink do wiadomości

Obóz 1 Drużyny Puławskiej Włoszczowa 2011 uważam za zamknięty. Miejsce, w którym przyszło nam mieszkać przez ponad dwa tygodnie było niezwykle piękne i malownicze. Rzeka Pilica, przy której stacjonowaliśmy, okazała się dla nas niezwykle łaskawa – była całkiem ciepła. W obozie uczestniczyło 15 chłopaków z Puław. Poza tym towarzyszyła nam 7 Drużyna Warszawska oraz 1 Drużyna Warszawska. Łącznie około 60 osób. Było wesoło. Przygód i ciekawych wydarzeń nie brakowało. Cały czas coś się działo.


Uroczyste wręczenie nagród

Zmagania w dziedzinach harcerskich takich, jak pionierka, kucharzenie, topografia to była codzienność. Chłopcy, jak przystało na prawdziwym obozie harcerskim, sami sobie gotowali i musieli radzić sobie z wieloma trudnościami codziennego życia w lesie. Wielu z nich, nauczyło się robić naleśniki*. Mimo wszystko, od czasu do czasu rozrywki dostarczała nam pogoda — burze i wielkie ulewy. Mogę jednak stwierdzić, że chłopcy z Puław dzielnie sobie radzili.

Ostatecznie najlepszym zastępem obozu okazał się zastęp Wilk pod dowództwem Kuby Nieoczyma. Zastęp ten zgarnął większość wstążek (Obóz, Pionierka, Kucharzenie, Impreza na orientację, Czystość). Zastęp Żubr, którego zastępowym jest Krzysiek Nieoczym wygrał Ekspresję oraz Olimpiadę, natomiast zastęp Niedźwiedź z Pawłem Nowakiem na czele zgarnął wstążkę za Wielką Grę!

Jestem zobowiązany powiedzieć o tym, że na obozie 6 harcerzy złożyło swoje Przyrzeczenia Harcerskie, a dwóm chłopcom został przyznany stopień Wywiadowcy. Poza tym chłopcy zdobyli łącznie 8 sprawności harcerskich. Gratulacje!

Obóz zakończyliśmy uczestnictwem w zjeździe kończącym Wielką Roczną Narodową Grę Ostrogi. Zlot ten miał miejsce w Czarnym Dunajcu obok rzeki Czarny Dunajec, która nie była już tak ciepła. W tym wydarzeniu uczestniczyło 18 drużyn z Polski, 4 z Francji oraz jedna z Rosji. Rosjanie przyjechali aż z Kamczatki. Łącznie około 60 zastępów co daje około 400 uczestników. To niemalże historyczne wydarzenie uhonorowało stulecie harcerstwa w Polsce.


Apel w trakcie trwania Ostróg

Podczas tego zlotu chłopcy uczestniczyli w wielkiej dwuetapowej grze. Jednak aby coś osiągnąć musieli zmagać się z różnymi zadaniami przez cały rok. W wyniku tych wszystkich zmagań zasęp Niedźwiedź został wyróżniony jako dwudziesty zastęp w Polsce i dostał srebrną odznakę Ostróg! Wielkie gratulacje dla chłopaków z zastępu Niedźwiedź!

Zdjęcia z obozu można obejrzeć w tutaj...

* Drodzy Rodzice, poproście swoich synów – na pewno zechcą zrobić dla Was naleśniki!

1 druzyna gra oboz przyrzeczenie
28
CZE 2011

Informacje o obozie 1 Drużyny Puławskiej

Jan BąkałaLink do wiadomości

Wielkimi krokami zbliża się obóz letni 1 Drużyny Puławskiej. Szczegółowe informacje na ten temat znaleźć można w dziale Rodzice

1 druzyna oboz rodzice
23
MAJ 2011

Obóz 1 Drużyny Puławskiej

Jan BąkałaLink do wiadomości

Rozpoczęła się zbiórka opłat za obóz letni 1 Drużyny Puławskiej. Szczegółowe informacje na ten temat znaleźć można w dziale Rodzice

1 druzyna oboz rodzice
9
STY 2011

Wyjazdy 1 Drużyny Puławskiej w 2011 r.

Jan BąkałaLink do wiadomości

W dziale Rodzice znaleźć można szczegółowe informacje dotyczące wyjazdów 1 Drużyny Puławskiej planowanych w bieżącym roku.

1 druzyna oboz rodzice zimowisko
20
LIP 2009

Obóz 2 Szczepu Puławskiego - Ujazd 2009

Agnieszka WalczynaLink do wiadomości

Był wtorek, 7 lipca, gdy 2 Szczep Puławski wyruszył na poszukiwanie kolejnej wielkiej przygody w Góry Świętokrzyskie, do wsi Ujazd. Miejscem, w którym miałyśmy spędzić tydzień, była przepiękna polanka w lesie. Ze względu na naszą małą liczebność jako Drużyna, miałyśmy więcej pracy, ale nie martwiłyśmy się tym.

Po przyjeździe nie zdążyłyśmy wiele zrobić, gdyż po obiadokolacji, na którą dochodziłyśmy, pomagałyśmy gromadzie rozbić dwa namioty, tzw. dziesiątki. Tego dnia, późnym wieczorem, padłyśmy znużone snem. Jednak niedługo przerwała go burza i prześwitujące przez tropik namiotu błyskawice. Następnego dnia wiele godzin poświęciłyśmy na pionierkę - zbudowałyśmy sobie prycze i zaczęłyśmy prace nad stołem, pomagałyśmy w obozowisku wilczków, w którym były wspólne ważne obiekty m.in. magazyn, kuchnia no i oczywiście latryna:). Nie można pominąć, iż przez cały obóz wiernie towarzyszył nam pies, z którym było trochę kłopotów. Dzień Wielkiej Gry jak zawsze krył w sobie wiele emocji. Miałyśmy okazje przynajmniej na chwilę przenieść się w czasy dobrze znanej Pocahontas.

W końcu nadszedł dzień, w którym wyruszyłyśmy na Explo. Noclegu w Ujeździe użyczył nam pewien gospodarz, który dostarczał nam siano do sienników. Noc w stodole będzie niezapomniana. Spotkałyśmy się z ogromną życzliwością gospodarza i jego rodziny. Dostałyśmy kolację i ciepłą herbatę, mieszkańcy rozmawiali z nami, byli bardzo uprzejmi i radośni. O 4:00 piejący kogut obudził i nas i kury, które potem nie dały nam zasnąć. Ok. 8:00 byłyśmy gotowe do opuszczenia gospodarstwa i dalszej drogi, jednak zostałyśmy zaproszone na śniadanie i herbatę. Około godz. 10:00 pod zamkiem Krzyżtopór, w którego bliskiej okolicy obozowałyśmy, spotkałyśmy Magdę (naszą drużynową) oraz gromadę, przewodniczki i naszą panią przewodnik. Zwiedziłyśmy stary zamek, którego historia zapierała dech w piersiach. Wieczorem po przygotowaniu potrawy na konkurs kulinarny (a były to podpłomyki i dwie opcje ich skonsumowania - z sosem chili, papryką i pomidorkami lub z domowym dżemem truskawkowym i ananasem) drużyna, wraz z gośćmi rozpoczęła kulinarną wieczerzę. Było śpiewająco i smacznie (dh. drużynowa zrobiła dwie pyszne sałatki). Przedstawiłyśmy również pantomimą relację z wyprawy Explo.

W niedzielę wybrałyśmy się do Iwanisk, gdzie uczestniczyłyśmy w Eucharystii. W drodze powrotnej przejechałyśmy się elegancką bryczką, zaprzężoną w klacz o wdzięcznym imieniu Laura. Zjadłyśmy obiad, a późnym wieczorem przyjechał nasz ks. Tomek. W przedostatni obozowy dzień po Eucharystii wyruszyłyśmy z Gromadą do Opatowa. Zwiedziłyśmy podziemia miasta, gdzie było bardzo... śmiesznie. Przeszłyśmy przez Bramę Warszawską, zwiedziłyśmy Kolegiatę św. Marcina, lecz najpiękniej było w kaplicy Najświętszego Sakramentu, gdzie chwilę wyciszyłyśmy się i zatrzymałyśmy przy Tym, który był z nami przez cały obóz i jest nadal.

Wielkimi krokami zbliżała się ostatnia noc. Przygotowałyśmy skecz z humorem przedstawiający cały obóz, nazbierałyśmy chrustu, ks. Tomek rozpalił ognisko i rozpoczął się Bal Kapitański. Pełen radości, śpiewu i oczywiście jedzenia. W trakcie balu nastąpiło przejście do drużyny trzech wilczków - Agi, Izy oraz Łucji. Po obrzędzie ksiądz i gromada poszli spać do swoich namiotów, a my, czyli drużyna w nowym składzie oraz drużynowa Magda i przewodniczka Ola Wolska balowałyśmy, niektórzy nawet do białego rana. Było to niezapomniane przeżycie.

Rano pozdrowiły nas promienie słońca i zaroszona trawa. Po spakowaniu się, śniadaniu, ostatniej obozowej Eucharystii, apelu końcowym i zakupieniu lodów, które były prezentem od księdza, ruszyłyśmy w drogę powrotną. Mimo że obóz trwał tylko tydzień, był to wspaniały czas radości, zabawy i wysiłku. Czas który dał nam możliwość obozowania w tak wspaniałym gronie.

2 druzyna 2 gromada gra oboz
18
WRZ 2007

Eurocamp 2007 - Chateau de Nitray, Francja

Joanna WolskaLink do wiadomości

Międzynarodowy obóz? Dlaczego nie! W dniach 13-29.08.2007 2 Drużyna Puławska św. Joanny d' Arc przeżyła niezapomnianą przygodę. Wspólnie z drużyną francuską i litewską obozowałyśmy w jednej z najpiękniejszych okolic Francji, tzn. w Dolinie Loary, a dokładnie w Chateau de Nitray.

Po dwóch dniach pionierki uroczyście rozpoczęłyśmy nasz obóz wspólną Ceremonią Otwarcia, na której zastępy zostały połączone w Twinsy (tzn. bliźniacze zastępy), a wieczorem przy ognisku bawiłyśmy się i prezentowałyśmy tradycje naszych krajów. Kolejnym wspólnym punktem obozu był konkurs kulinarny. Zbliźniaczone zastępy uczyły się nawzajem przygotowywania tradycyjnych potraw swoich krajów. Poza tym uczyłyśmy się nawzajem różnych technik i piosenek. Uczestniczyłyśmy również w dwóch wspólnych łacińsko-litewsko-francusko-polskich mszach świętych. Ale największą frajdę sprawiła nam Wielka Gra, oparta o historię Soboru Trydenckiego (o Grze już wkrótce będzie można przeczytać w Gnieździe)!

Nie mogłyśmy być we Francji i nie zajechać przynajmniej na chwilę do stolicy tego wspaniałego kraju. Dlatego przedostatniego dnia obozu wyruszyłyśmy na podbój Paryża. Niestety jeden dzień na to miasto to zdecydowanie za mało, ale dzięki paryskiemu metro i naszej determinacji zobaczyłyśmy całkiem sporo, m. in.: Wieżę Eiffela, Łuk Tryumfalny, Pola Elizejskie, katedrę Notre Dame, Operę Paryską, Plac Concord i Muzeum Luvre, tzn. pewną jego część. To był niesamowity dzień i chociaż wszystkie padałyśmy ze zmęczenia, to nikt nawet słowem nie zamarudził, każda z nas była pod ogromnym wrażeniem tego miasta. Nasze zwiedzanie Francji nie ograniczyło się jedynie do Paryża. Miałyśmy również okazję obejrzeć zamek Villandry z najpiękniejszymi ogrodami Francji! Na Explo wybrałyśmy się do prześlicznego, typowo francuskiego miasteczka Amboise. W tymże miasteczku żył i tworzył przez ostanie lata swego życia Leonardo da Vinci, a sprowadził go tam król Franciszek I.

Obóz ten był strzałem w dziesiątkę. Pomimo wielu trudności jakie musiałyśmy pokonać w jego realizacji, ani na chwilę nie przestałyśmy wierzyć, że nam się uda. I udało się! Choć minęło już ponad dwa tygodnie od naszego powrotu cały czas żyjemy tamtymi cudownymi chwilami. Mamy nadzieję, że jeszcze się spotkamy, może tym razem u nas.

2 druzyna europa oboz
6
SIE 2007

Obóz 1 Drużyny Puławskiej w Siedliskach

Maciej DmytrowLink do wiadomości

Dobiegł końca obóz letni 1 Drużyny Puławskiej św. Benedykta. Szesnastu harcerzy z trzech zastępów obozowało od 9 do 23 lipca w Siedliskach, małej wsi położonej w pasie granicznym pomiędzy Polską a Ukrainą.

W trakcie obozu Przyrzeczenie harcerskie złożyli Jakub Łopatek oraz Wojtek Rauner, obaj z zastępu Ryś. Ponadto sześć osób skończyło wykonywać zadania i po odbyciu niełatwej próby zdobyło stopień wywiadowcy. Byli to Michał Kamiński, Jakub Bińczak (zastęp Żubr), Karol Goluch, Adam Stasiak, Tomasz Wałęka (zastęp Ryś) oraz Łukasz Goluch (zastęp Niedźwiedź).

Liczne konkurencje pozwoliły wyłonić najlepsze zastępy w różnych dziedzinach oraz zastęp, który najlepiej pracował w ciągu roku 2006/2007. W poszczególnych dziedzinach najlepsze okazały się zastępy: pionierka - Ryś, kucharzenie - Niedźwiedź, olimpiada sportowo-techniczna - Niedźwiedź, łowy - Niedźwiedź, impreza na orientację - Ryś, zastęp roku - Niedźwiedź.

1 druzyna oboz przyrzeczenie
29
LIP 2007

Spotkanie poobozowe 2 Gromady Puławskiej

Agnieszka WalczynaLink do wiadomości

Nasze spotkanie poobozowe rozpoczęło się wyjściem do kina na Shreka 3. Film był bardzo fajny, wszystkim bardzo się podobał. Później na ławeczkach na skwerku niedaleko poczty oglądałyśmy zdjęcia z obozu, które spowodowały uśmiechy na naszych twarzach. Rozmawiałyśmy o obozie, wspominałyśmy miło spędzone razem chwile. Później poszłyśmy do Galerii Zielonej na niespodziankę spotkania. Za zarobione pieniądze Gromady nasza Akela kupiła już drugi namiot, który szybko uzyskał u nas sympatię. Spotkanie było bardzo fajne, miło było powspominać udany obóz.

2 gromada oboz
16
LIP 2007

Obóz 2 Gromady Puławskiej - Mostki 2007

Agnieszka WalczynaLink do wiadomości

2 lipca, 6:00, zbiórka na PKP - tak wcześnie zaczął się nasz obóz. Razem z 2 Gromadą Lubelską pojechałyśmy po przygody w Góry Świętokrzyskie, do małej wsi Mostki. Na miejscu, w małym lasku brzozowym swoje namioty. Fabuła obozu brzmiała: Przeżyć smerfną przygodę. Jedna z naszych grup namiotowych musiała wymienić się z Gromadą z Lublina namiotami, ponieważ się nie mieściły. Niestety zmiana była odczuwalna, szczególnie podczas burzy i snu. W Mostkach obozował z nami Rudi - miejscowy, bezpański pies. Na zwiadach dowiedziałyśmy się, że nazwa wsi pochodzi od dużej ilości mostków przez miejscowe rzeczki. Drugiego dnia, zajmowałyśmy się głównie pionierką i urządzaniem obozowiska. Nie było czasu na nudę - kiedy padał deszcz, druhny prowadziły w ośrodku lekcje śpiewu. Codziennie o 12:00 odmawiałyśmy Anioł Pański, później było Spotkanie ze Słowem. O 21:30 odbywała się Rada Akeli, w której brały udział Akele i szóstkowe - jeśli ich nie było, zastępowały je czołowe. Na każdym Apelu, wciągana była flaga Polski.

Pogoda nie dopisywała, więc druhna komendantka zabrała nas na basen i pizzę do Skarżyska-Kamiennej. Miałyśmy audycję w Radiu Kielce. Było bardzo fajnie. Czwartego dnia również czekały na nas niespodzianki - wyjazd do Bałtowa. W czasie długiej podróży, pewna pani w autobusie uczyła nas różnych piosenek z czasów, kiedy ona była harcerką. Zwiedziłyśmy Park Bałtowski i Krainę koni, przykro nam było odjeżdżać - tam było wspaniale! Po powrocie do Mostek obejrzałyśmy Smerfy. Kiedy od 22:00 do 24:00 młodsze dziewczyny pełniły swoją wartę, usłyszały że ktoś się skrada. Rozejrzały się, poświeciły latarkami. Intruzem okazał się Rudi! Starsze dziewczyny wartowały od 24:00 do 2:00. Wiola zauważyła kogoś obcego, kto siedział i coś pił parę metrów od obozowiska. Paula i Aga Walczyna wpadły w panikę, tylko Gosia okazała się odważna. Podeszła z rozstrzęsioną Paulą i udowodniła, że wiatru i małego krzaczka nie należy się bać!

Nie obyło się bez Olimpiady Sportowej, którą zwyciężyła nasza Gromada oraz Biegu sprawnościowego.

Piątego dnia, solidnie wzięłyśmy się za sprzątanie obozu, gdyż ok. 10:00 przyjechał Sanepid. Na szczęście obyło się bez kar. Ponieważ był pierwszy piątek, wybrałyśmy się do kościoła, gdzie Aga Nowak przeczytała Czytanie, a Domka i Aga Walczyna zaśpiewały psalm. Zdziwiłyśmy się, kiedy pewna starsza pani dziękowała nam, za to że przyszłyśmy. Powiedziała, że z tej wsi tylko jedno dziecko odprawia pierwsze piątki.

Powoli zbliża się koniec obozu. Szóstego dnia wyruszyłyśmy na Wielka Grę, którą również zwyciężyłyśmy. Rozpoczął się Bal Kapitański. Druhny przygotowały mnóstwo owoców i słodyczy. Konkurs kulinarny wygrały lody jagodowe 2 Gromady Lubelskiej. Były prezentacje strojów. Niestety trzy wilczki zatruły się obiadem, dwie z nas nie spały całą noc, tylko razem z druhną Magdą i Lidka przygotowywały nagrody.

Biedny Rudi. To już dzisiaj wyjeżdżamy. O 12:00 poszłyśmy do kościoła, Aga Walczyna czytała czytanie i razem z Agą Nowak zaśpiewały psalm. Paula Pacek 2GP, Wiola Seremak 2GP i Patrycja Kociuba 2GL, a Aga Walczyna i Gosia Boruch dostały spraawności: Liturgisty i Pływaka! Resztę dnia sprzątałyśmy obozowisko oraz ośrodek i pakowałyśmy się.

Konkurs na wzorowego wilczka wygrała Gosia Boruch 2GP. Konkurs na radosnego wilczka wygrała Zuzia Zglińska 2GL. Konkurs na najbardziej rozśpiewane wilczki wygrały: Aga Nowak 2GP i Domka Grzejda 2GP. Konkurs na najpiękniejsze kartki obozowe wygrały: Paula Pacek 2GP i Jula Konefał 2GL. Konkurs na najładniejszy strój Smerfa wygrała Smerfetka - Ania Borowik 2GL. 1 miejsce w biegu sprawnościowym zajęła Patrycja Kociuba 2GL, 2 - Aga Walczyna 2GP, 3 - Wiola Seremak 2GP.

Serdecznie dziękujemy: Z.A. Puławy S.A. za dofinansowanie obozu, panu Krzysztofowi za życzliwość i pomoc, księdzu proboszczowi parafii w Mostkach, paniom kucharkom, druhnom komendantce Magdzie Irsze i oboźnej Ani Białek, druhnom: Lidce Sosze i Izie, 2 Gromadzie Lubelskiej i 2 Gromadzie Puławskiej, Rudiemu, wszystkim, którzy okazali nam pomoc! Obóz był bardzo udany. Czuwaj!

2 gromada gra oboz
27
CZE 2007

Rozesłanie na obozy

Agnieszka WalczynaLink do wiadomości

23 czerwca odbyło się rozesłanie na obozy. Całe Środowisko Puławskie podczas wakacji wyjedzie na swoje letnie obozy. Wszystkim życzymy udanych, bezpiecznych, bogatych we wspomnienia obozów.

1 druzyna 1 gromada 2 druzyna 2 gromada oboz rodzice
17
SIE 2006

Trochę wspomnień - Uhryń 2006

Aleksandra WolskaLink do wiadomości

To była niesamowita i niezapomniana przygoda! W dniach 10.07 - 25.07.2006 odbył się kolejny obóz 2DP w Uhryniu niedaleko Nowego Sącza. Fabułą były Opowieści z Narnii - Podróż Wędrowca do Świtu. Miejsce obozowiska było bardzo piękne. Każdego ranka wychodząc z namiotu witał nas krajobraz beskidzkich gór, po drugiej stronie obozu znajdowała się stadnina koni. W kolejnych dniach zaprzyjaźniłyśmy się z tymi pięknymi zwierzętami! W pobliżu płynęła rzeczka, która bardzo nam ułatwiła życie w te upalne dni (ci co byli obecni wiedzą o co chodzi). Wieczory umilały nam ogniska, które za każdym razem były niepowtarzalne i bardzo śmieszne. Jeżeli chodzi o warty, to niektórzy mieli problem z żabami (a jakie to proszę pytać dh. Emilię)! Z pionierką było trochę problemów ze względu na twardą ziemie ale dałyśmy sobie radę, oczywiście najlepiej nam wyszedł maszt!

W pierwszym tygodniu zdobyłyśmy kilka szczytów (z czego jesteśmy bardzo dumne) m.in. Trzy Korony i Sokolice! Atrakcjami drugiego tygodnia była ścianka wspinaczkowa, z czego byłyśmy i nadal jesteśmy bardzo zadowolone, Wielka Gra (jak zwykle na każdym obozie), olimpiada sportowa (warta poświęcenia i zaangażowania, gdyż to właśnie mój zastęp Albatros ją wygrał), konkurs kulinarny, bardzo smaczny (tym razem wygrał zastęp Wilk), zwiedzanie Krynicy, wyjście na Halę Łabowską. Czy doszłyśmy? Trochę bym na ten temat dyskutowała ale przyjmijmy, że byłyśmy bliskie celu (w końcu nie było inaczej), no i oczywiście Explo - można powiedzieć, że wreszcie 24 godziny odpoczynku od komendy. Ale nie ma co narzekać, nasza komenda jest najlepsza i mimo, że od nowego roku zmieni trochę swój skład i tak będzie jedyna w swoim rodzaju! Wracając do explo, chcę powiedzieć, że było bardzo fajne i pełne wrażeń!

Niestety nadszedł przykry czas, czas odjazdu, zapoczątkowany apelem kończącym. Oczywiście nie miałyśmy zamiaru zmarnować ostatniej nocy, we wspaniałym towarzystwie przy piosenkach i w blasku ognia balowałyśmy prawie do rana. Teraz czekamy tylko do następnego obozu i mamy nadzieję, że spotkamy się w takim samym składzie albo jeszcze większym!

Serdeczne podziękowania składam: drużynowej i przybocznym za zorganizowanie tak fajnego obozu, Katarzynie Ochal i Anecie Wolskiej za trzyletnią służbę jako przyboczne, ks. Jerzemu Węzce za codziennie odprawioną mszę, hufcowej Edycie Sowińskiej za odwiedziny i interesujące zajęcia, oprócz tego: Panu Leśniczemu, ks. Kochaniewiczowi, przewodniczkom obecnym na obozie: Agnieszce Wojtasiewicz, Monice Maciejewskiej, Magdzie Irsze, 2GP oraz wszystkim, którzy ofiarowali nam swoją pomoc!

2 druzyna gra oboz

Wyświetl tytuły wszystkich wiadomości (151)

Najnowsze zdjęcia


Dzień modlitw za FSE


Dzień Myśli Braterskiej


Zaproszenie na opłatek


Boże Narodzenie 2016

Etykiety

1 druzyna 1 gromada 2 druzyna 2 gromada 3 druzyna biwak europa gra harce krag naleczow obietnica oboz ognisko pielgrzymka przyrzeczenie rodzice rowery sluzba swieto wedrowka wielkie lowy zaproszenie zbiorka zimowisko